Skip to content

Otóż okazuje się, że wbrew pozorom bardzo dużo. Mimo, że według opinii rządu robi on wszystko by żyło nam się lepiej sektor pożyczkowy odnotował wzrost zaciągania pożyczek aż o 5% większy niż w latach kiedy rządowy program 500+ jeszcze nie funkcjonował. Każdy kto przeczyta taką wiadomość reaguje zdziwieniem. Jak to? Przecież życie rodzin wielodzietnych się polepszyło. Widać przecież, że sąsiad spod siódemki kupił sobie nowe auto, a Krystyna matka 5 dzieci schudła 20 kilogramów ponieważ stać ją na karnet na siłownię i posłanie dzieci do przedszkola. Możemy być zdziwieni, ale to nie zmieni faktów, mimo tego że w naszych portfelach teoretycznie mamy więcej pieniędzy wciąż bierzemy chwilówki.

Czemu zaciągamy pożyczki pozabankowe?

Mimo że 500+ dało nam zastrzyk gotówki to skorzystały na tym programie najbardziej osoby nieuczciwe. Takie które nie wykazują prawdziwych dochodów lub żyją w związkach niezalegalizowanych lub dorabiają sobie „na czarno”. Przeciętny uczciwy Kowalski mimo że na każde dziecko dostaje pięćset złotych odczuwa zwiększenie liczby podatków i wzrost cen w sklepach. Dla przeciętnego Kowalskiego nie wiele się zmieniło. Nadal więc pieniędzy brakuje.

Przedświąteczny szał

Kiedy dzieci chcą dostać wymarzone prezenty a żona pragnie przygotować smaczną kolację wigilijną dla dużej rodziny, przeciętny Kowalski rwie sobie włosy z głowy a w nocy męczą go koszmary z pustym portfelem w roli głównej. Co wtedy kiedy pieniędzy zabraknie? Wtedy udajemy się po pożyczkę pozabankową, która jest wygodna w niewygodnych sytuacjach.