Pętla zadłużenia – czyli na co uważać biorąc chwilówkę

Wpadłem w pętlę zadłużenia, co teraz?

Mało odpowiedzialne, podejmowane pod wpływem impulsu decyzje finansowe mogą stać się początkiem pętli zadłużenia. Pętla zadłużenia to nic innego jak trudna do rozpłatania spirala długów i brak kontroli nad swoimi finansami.

Pętla finansowa może prowadzić do bardzo trudnych i niebezpiecznych konsekwencji, nie tylko finansowych. Może stać się również przyczyną depresji, zaburzeń nerwicowych, lęków czy nałogów. Trudno się dziwić. Regularne telefony od mało kulturalnych komorników potrafią wyprowadzić z równowagi nawet wyjątkowo zrównoważoną osobę.

Pętla zadłużenia – niewinne początki

Bardzo często początkiem pętli zadłużenia staje się zaciąganie niewinnych z pozoru, szybkich pożyczek. Pożyczając od parabanku kilkaset złotych często nie zdajemy sobie sprawy z faktu, jak droga może być rzeczywiście pożyczona gotówka. Wszystko wygląda idealnie dopóki spłacamy zobowiązanie w terminie. Jeśli spóźnimy się ze spłatą choćby kilka dni, pożyczkodawca ma prawo obciążyć nas dodatkowymi kosztami w postaci odsetek, a także kosztami monitów, czyli pisemnych, mailowych lub sms-owych przypomnień o zaległości.

Nieplanowane wydatki, nagła choroba członka rodziny czy konieczność sfinansowania drogiej wycieczki szkolnej dziecka często stają się impulsem do zaciągnięcia chwilówki. Kiedy zdążyliśmy już wydać pieniądze okazuje się, że z powodu zaistniałych okoliczności (np. konieczności zakupu dodatkowych leków) nie możemy pozwolić sobie na spłatę chwilówki w terminie. Chcąc „uratować” swoja sytuację zwracamy się do parabanku o możliwość przedłużenia terminu spłaty, a aby uregulować należność … zaciągamy kolejną szybką pożyczkę.

Bardzo często takie działanie jest początkiem końca. Jeśli w skutek swoich mało przemyślanych decyzji i braku wiedzy znalazłeś się w pętli zadłużenia, dowiedz się co zrobić, aby w jak najmniej bolesny sposób ją rozplątać.

Nie bierz kolejnych chwilówek!

To pierwsza i zarazem najważniejsza zasada. Aby wyjść z długów musisz przestać brać kolejne pożyczki. Zatrzymanie tej prowadzącej do katastrofy spirali zatrzyma rosnący dług i pozwoli realnie rozplanować możliwości jego spłaty.

Chłodna kalkulacja

Chcąc spłacić długi, przeanalizuj jaką część swojego budżetu możesz przeznaczyć na regularną spłatę zobowiązań. W swoich obliczeniach kieruj się jedynie aktualną sytuacją. Unikaj myślenia życzeniowego „a może znajdę lepszą pracę i będę mógł płacić 2 razy tyle”, „może szef wreszcie zechce dać mi podwyżkę, wtedy będę mógł oddać pożyczkodawcy zdecydowanie więcej”. Jak najbardziej, troska o swoje przychody jest w takim momencie bardzo wskazana. Jednak aby uniknąć przykrych niespodzianek, opieraj się na danych, których jesteś pewien.

Rozmawiaj

Jeśli do Twoich drzwi regularnie dobija się komornik, telefoniczna poczta głosowa od miesiąca jest permanentnie zapchana, a ze skrzynki na listy wydobywa się nieprzeczytana korespondencja – czas spojrzeć prawdzie w oczy i … szczerze porozmawiać z egzekutorem. Skuszony wizją zarobku komornik z całą pewnością przystanie na zaproponowane przez Ciebie warunki. Nawet jeśli będą to niewielkie (ale regularne) wpłaty.

Jeśli Twoje długi są naprawdę znaczne zastanów się, czy możesz zrezygnować z określonych składników swojego majątku, przeznaczając je na sprzedaż. Może zamiast drogiego auta mógłbyś pojeździć trochę tańszym modelem, a zarobione na sprzedaży pieniądze zainwestować w spłatę zadłużenia?

Kluczowe podejście

Aby zakończyć pętle zadłużenia kluczowa jest zmiana myślenia i wyeliminowanie przyczyn, które dorowadziły nas do aktualnej sytuacji. Zmiany wzorców myślowych zminimalizują powstanie podobnej sytuacji w przeszłości, dodając Ci pewności siebie i świadomości, że to Ty rządzisz własnymi finansami, a nie one Tobą.